Artur Kiełbasiński
Prawnik, publicysta, absolwent Uniwersytetu Gdańskiego. Gospodarczy liberał, przeciwnik przepisów, inflacji prawa, urzędniczej bezradności. Nieufny wobec polityków. Wobec wszystkich polityków


Napisz do mnie: artur.kielbasinski@agora.pl


RSS


Blog > Komentarze do wpisu
Trybunał, prawo, chaos - czarny scenariusz dla Polski

 

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny analizowano na kilku płaszczyznach - politycznej, konstytucyjnej, międzynarodowej. Główna oś sporu dotyczy oczywiście polityki - próby ze strony obecnej większości parlamentarnej uzyskania nieskrępowanej możliwości zmian prawa, w tym takich, które normalnie działający Trybunał by kwestionował. 

Popatrzmy jednak na inny ważny, choć do tej pory mniej zauważany aspekt tej sytuacji. Czyli jak spór o TK może wpłynąć na codzienne stosowanie prawa, gospodarkę i życie Polaków. Jestem przekonany, że zapowiedzi zignorowania wyroku Trybunału i nieopublikowania go to wstęp do prawnego chaosu, może nawet wieloletniej anarchii i miliardowych odszkodowań. Moment ku temu stosowny - dziś - 6 kwietnia - TK wraca do normalnego (?) orzekania.

Co się bowiem stanie, jeśli orzeczenie Trybunału o nieważności ustawowych zmian nie zostanie opublikowane, a jak się wydaje rząd jest w tym konsekwentny? Pozornie to "tylko" tzw. spór publikacyjny. Faktycznie to początek bałaganu prawnego, jakiego w Polsce nie było.

Właśni ziszcza się następujący scenariusz: Trybunał będzie urzędował, orzekał o zgodności z konstytucją ustaw i innych aktów prawnych, a władza wykonawcza i ustawodawcza będą te orzeczenia ignorować. Administracja centralna będzie "trzymała stronę rządu", więc będzie stosować "prawo, bez orzeczeń Trybunału". Samorządy będą zapewne kierowały się sympatiami politycznymi - w jednej gminie będzie obowiązywało prawo uchwalone przez Sejm, w innej będzie stosowane, ale z uwzględnieniem orzeczeń TK.

Potem wszystkie sporne sprawy trafią do sądów. Wymiar sprawiedliwości jednoznacznie popiera Trybunał, więc zapewne sądy będą sądzić zgodnie z "prawem i orzeczeniami Trybunału".

Efekt? W najbliższych latach szykuje się nam cyrk - brak jednolitej wykładni prawa, chaos, spory prawne, które skrajnie trudno będzie rozwiązać. Brak jednolitej wykładni prawa wzmoże nieufność obywateli i biznesu
. A przypomnijmy, że już dziś poziom zaufania w Polsce należy do najniższych w Europie.

Dla gospodarki to zapowiedź katastrofy. Zamiast rozwoju i kooperacji opisanych w planie Morawieckiego będą batalie prawne. Z państwem, z samorządami, samorządów z władzą centralną czy obywateli i przedsiębiorców między sobą. Co więcej - sądy na każdym poziomie zaczną próbować orzekać o konstytucyjności ustaw. Piękne? Nie, raczej wstęp do chaosu.

Ale nie tylko - bo taki chaos prawny to także prosta droga do odszkodowań w przyszłości. Pokrzywdzeni - firmy i
i obywatele - będą od państwa dochodzić zapłaty za straty poniesione z powodu prawnego zamętu. Skala zjawiska może przekraczać nasze obecne wyobrażenie. Do dziś trwają spory, ile Polskę będzie kosztować niefortunna - przyjęta z inspiracji Donalda Tuska - źle przygotowana tzw. ustawa antyhazardowa. Wartość roszczeń wyceniana jest (być może przesadnie) nawet na 5 mld zł. A chodzi tu o jedną, niszową branżę gospodarki.

W przypadku dwóch porządków prawnych, które wynikną ze sporu o Trybunał, skala niepewności, a także roszczeń będzie nieporównanie większa. Media piszą o Trybunale, gdy zapadają tam spektakularne orzeczenia (jak np. legalność przejęcia środków z OFE) albo w kontekście walki politycznej. To jednak wierzchołek prac i rozstrzygnięć sądu konstytucyjnego. Tylko w listopadzie 2015 r.
 - zanim zaognił się ostatni konflikt polityczny - Trybunał opublikował 31 orzeczeń dotyczących różnych sfer życia. Od jego decyzji zależy bowiem jakość całego prawa - od podatków po dziedziczenie. Od wymogów sanitarnych po regulacje dotyczące kultury i nauki.

Dlatego też Polska na funkcjonowanie bez Trybunału nie może sobie pozwolić. Bez względu na to, co myślą i w co wierzą politycy.

 

Komentarz w pierwotnej wersji ukazał się 11 marca 2016 r. na str. 2 Gazety Wyborczej

środa, 06 kwietnia 2016, artkie

Polecane wpisy

Komentarze
2016/05/19 08:42:11
Niestety, ale czasem można odnieść wrażenie, że każdy aspekt naszego życia kręci się wokół polityki.